sobota, 26 lutego 2011

J. S. Bach - Gloria in Excelsis Deo (Messe h-moll)

No i nie mogłem się oprzeć, by nie wstawić jeszcze Gloria Mistrza na ten wieczór. Z reguły zapominam słów, gdy słyszę tego typu muzykę, a mnie doprawdy rzadko się zdarza zapomnieć słów. Boska muzyka...

Bach - Magnificat - 1 - Magnificat anima mea

Nawet nie pamiętam czy na tym blogu oddałem już hołd jednemu z najwybitniejszych muzyków jakiego nasza stara ziemia nosiła na swych barkach. Oto i on: Jan Sebastian Bach w swojej interpretacji Magnificat.

sobota, 29 stycznia 2011


Z psalmu 27 tradycja podaje, że jego autorem był król Dawid

Pan światłem i zbawieniem moim


kogóż mam się lękać?

Pan obroną mego życia:

przed kim mam się trwożyć?

Gdy nastają na mnie złośliwi, by zjeść moje ciało,

wtenczas oni, wrogowie moi i nieprzyjaciele,

chwieją się i padają.

Chociażby stanął naprzeciw mnie obóz,

moje serce bać się nie będzie

choćby wybuchła przeciw mnie wojna,

nawet wtedy będę pełen ufności.

O jedno proszę Pana,

tego poszukuję:

bym w domu Pańskim przebywał

po wszystkie dni mego życia,

abym zażywał łąskawości Pana,

stale się radował Jego świątynią.

Rzeźba przedstawia także Davida, późniejszego króla połączonych plemion izraelskich. Michał Anioł jest autorem tegoż dzieła.

środa, 26 stycznia 2011

Bog jak kot


Chciałbym teraz usłyszeć głos Boga


w czerni nocy by przyszedł jak kot


i pazurami rozsiał iskry gwiazd


kolejne dusze wyzwolone z czasu


kładłby mi tarot na wieczną podróż


albo z kabały wysupływał anioła


specjalnie dla mnie jak dla Tobiasza


i kiedy ty cichutko śpisz


gdzieś tam prowadzi cię Morfeusz


ja targuję się z Bogiem o jedno słowo


mogłaby być nawet partykuła


i odstępuję zmęczony kot nie przyszedł


tylko niebo roziskrzyło się na dobre

czwartek, 30 grudnia 2010


Na koniec roku


i trudno uwierzyć że to znowu koniec

powieki grudnia domkną się same

w mgielnym deszczu włosy nam srebrnieją

niecierpliwych żali bursztynny różaniec

ledwo rumianych nadziei koronka

może sam anioł na wstążce błękitnej

spłynie lekko nad wierzbowy strumień

pogładzi kanty skroni marmurowych

w kieliszki wszepcze złote kryształki wspomnień

jakby od niechcenia lekko mrużąc oczy

upuści na stół po kruszynce chałwy

rozpali węgle w kominku ceglanym

latarnie wywiesi przed drzwiami na ganku

i wciąż dzwonią dzwony na wieży

za żadne skarby objaśniać ich nie wolno






niedziela, 19 grudnia 2010


Uważnie


uważnie przechodzę przez ten zimny strumień

kamienie są ślizgie milczące cierpliwe

złote pstrągi strzelają spod stóp

porosty jak ciemnozielone flagi ognia

furkoczą włoskie kantaty wprost w oko boga


śnieżobiała tunika nie pozwala upaść

wieczyste księgi praw zawodzenie zelotów

idee kwadratów trójkątów kół

czysty rozum byt istniejący bez przyczyny

doskonały duch bez rumieńców i oczu


ale przychodzi też częściej święty starzec

prorok w płaszczu z pękających kiści winogron

wpatrzony we mnie szarym i zielonym okiem

moczy stopy i karmi pstrągi okruchami parmezana

pucułowata rumiana twarz ma bliznę uśmiechu







sobota, 18 grudnia 2010

Chris Rea : Driving Home For Christmas

To nasze czwarte święta Bożego Narodzenia za granicą. Kto wie, może na następne też będziemy jechać samochodem do domu, do naszej ziemi świętej z tysiącem wspomnień. Ukłon w stronę mojego ulubieńca - Chris Rea