wtorek, 1 maja 2012


                                      zapomnienie
płyniesz płyniesz płyniesz
kryje się w koszyku na chleb
twoja intymna mgła

łódką lekko kolebie na boki wiatr
skłaniają się do snu nawet twoje sny
a pieśni nikną w klapach płaszcza

odegnali szepty zmarłych i duchy
więc kto tak cicho podpowie
dokąd płynąć w ten przedświt

odprawili msze i zawiłe modły
okadzili kamyki popiołem drzewnym
stłumili płacz przydrożnych boginek

zbudź się ukryty bożku wodny
pchnij jego łódź niech zapomni
łagodnie łagodnie łagodnie
Liphook Anglia 2012

 

                                      Kwiaty wiśni
zupełnie zapomniałem jak pachną kwiaty wiśni
nie wiń mnie za to panie
wygnałeś moje stopy daleko za morze
gubię woń kadzidła w oktawie bożego ciała
mylę koronki i paciorki różańca
i wierzę że to wszystko twoja wina

jeśli pan domu nie zbuduje
na próżno się trudzą ci którzy go wznoszą
jeśli pan miasta nie ustrzeże
strażnik czuwa daremnie

musisz to pamiętać a jeśli nie
szukaj w psalmach

niech się otworzą twoje dłonie
na których obiecałeś
wypisać moje imię

przypomnij sobie jak pachną kwiaty wiśni       Liphook maj 2012

wtorek, 7 lutego 2012

Andre Rieu - Shostakovich' Second Waltz


Wspaniały rosyjski walc. Długo już czekałem, by o nim wspomnieć. No i niezrównany popularyzator muzyki klasycznej Andre Rieu.

niedziela, 5 lutego 2012

Kondycja pielgrzyma


Już dawno nie pisałem. Prawie trzy miesiące. Teraz przepisałem bardzo mi bliski tekst Gabriela Marcela. Piękna myśl, pięknie napisana.

Kto wie, czy trwały porządek ziemski nie może być wprowadzony tylko pod tym warunkiem, że człowiek zachowa wyraźną świadomość tego, co można by nazwać jego kondycją pielgrzyma; to znaczy, że będzie on stale pamiętał o konieczności wykuwania sobie niepewnej drogi poprzez eratyczne głazy upadłego wszechświata, wymykającego się pod każdym względem samemu sobie, ku światu bardziej umocnionemu w bycie, ku światu, którego jedynie zmienne i niepewne odblaski można dostrzec z ziemi. Czy wszystko nie dzieje się w ten sposób, jak gdyby ten upadły świat zwracał się nieubłaganie przeciwko temu, kto usiłuje ustalić się w nim tak, by stworzyć sobie w nim stałe mieszkanie? Z pewnością nikt nie zaprzeczy, że afirmacja tego, co pozaziemskie, zawiera pewne ryzyko, "piękne ryzyko", o którym mówił dawny filozof, jednakże cały problem polega na tym, by przewidzieć, czy odrzucając je nie wstępujemy na drogę, która wcześniej czy później prowadzi do zguby.
Gabriel Marcel Homo viator

środa, 16 listopada 2011

♫♪... jeszcze w zielone gramy:))

Wspaniała piosenka. Słowa komentarza wydają się zbedne. Szacunek dla Autorki Magdy Umer i pięknego wykonania zespołu Raz, Dwa, Trzy.

niedziela, 13 listopada 2011

Hymn - Jacek Kaczmarski


To kolejne pochylenie głowy przed tekstem, muzyką, które chodziły przy mnie ramię w ramię przez ładnych parę lat. Miesiąc także zaduszny, listopad, więc wspomnienie pana Jacka Kaczmarskiego.

tradycja


Gromem bądźmy wpierw - niźli grzmotem
oto tętnią i rżą konie stepowe;
Górą słowa! ... a słowa? a myśli?
Wróg pokalał już i Ojców mowę -
Energumen tak krzyczał do Lirnika
I uderzał w tarcz aż się wygięła;
Lirnik na to..............................
........................... "Nie miecz nie tarcz bronią Języka
Lecz - arcydzieła!"
Jeden z moich ulubionych wierszy Norwida. Szczególnie mi bliski teraz, kiedy myślę o gubionej gdzieś po drodze głębii znaków i symboli naszej kultury, zresztą chyba nawet Europejskiej kultury.