
Niewidzialne królestwo ducha filozofów. Filozofując żyjemy jakby w pewnej ukrytej, nieobiektywnej wspólnocie - przyjęcie do niej to tajona tęsknota każdego filozofującego człowieka. Filozofia nie ma żadnej instytucjonalnej rzeczywistości, nie jest konkurencją dla Kościołów, państw i realnych wspólnot w świecie. Każda obiektywizacja, tworzenie szkół i sekt są dla niej zgubne. Nie ma bowiem żadnego depozytu wolności, którą dzięki doktrynie jakiejś instytucji moglibyśmy zdobyć filozofując. Filozofem człowiek staje się zawsze jako jednostka. [...](Jednostka) podejmuje ryzyko życia skierowanego ku podstawie i czerpiącego z podstawy, której bez obiektywnej pewności (jaką daje religia) tylko aluzyjnie, pośrednio, jako możliwości dosłuchać się może z całego filozofowania ten, kto sam filozofuje.
Karl Jaspers O mojej filozofiiJuż dawno powinienem ten tekst Jaspersa wstawić na tym blogu, jako przypomnienie samemu sobie.